Zgodnie z planem
Mistrz Polski z Gdyni na mecz do Rybnika przyjechał ze Stambułu. Nie miało to jednak wpływu na przebieg spotkania. Utex ROW Rybnik przegrał dziewiąty raz w sezonie.
Nie było niespodzianki w meczu zamykającym ligową tabelę Utex-u ROW Rybnik z Lotosem Gdynia, aktualnym mistrzem Polski. Mimo ciężkiej podróży z Turcji gdynianki ani przez chwilę nie pozwoliły podopiecznym Mirosława Orczyka na nawiązanie wyrównanej walki.
Kibice licznie zgromadzeni w boguszowickiej hali liczyli po cichu na emocje jakie przeżywali tydzień wcześniej podczas potyczki rybnickiej drużyny z Artego Bydgoszcz. Tym razem było jednak inaczej. Od pierwszych minut spotkania było widać wyższe umiejętności indywidualne koszykarek z Gdyni, które już po 10 minutach wygrywały 22:14.
Na początku drugiej kwarty za trzy trafiła Koehn i prowadzenie przyjezdnych zmalało do pięciu punktów. Potem nastąpił okres zdecydowanej przewagi mistrzyń Polski. Prowadzone przez Mieloszyńską i Irvin, obie zdobyły po 10 punktów w pierwszej połowie, gdynianki wygrały ten fragment meczu 47:23. Wśród rybniczanek najlepiej punktowały tradycyjnie już Koehn i Harris. Ta pierwsza przez dwadzieścia minut wykonała aż 13 rzutów zza linii 6.75. Do kosza drogę znalazły tylko trzy.
Druga połowa nadal przebiegała pod dyktando przyjezdnych. Trener gości często dokonywał zmian. Chciał dać odpocząć zawodniczkom, które dwa dni temu walczyły w Stambule, rozgrywając mecz w ramach Euroligi. To nie miało dużego wpływu na przebieg wydarzeń na parkiecie. W każdym elemencie gry było widać wyższość Lotosu, który pewny wygranej popisywał się efektownymi akcjami. Zniechęcone zawodniczki z Rybnika nie stanowiły monolitu w obronie, stąd często zawodniczki Raczyńskiego zdobywały łatwe punkty. Ostatecznie Lotos pokonał Utex ROW Rybnik 89:47. Najwięcej punktów dla zwyciężczyń zdobyła Babkina – 16. O jedno oczko więcej uzbierała Harris, najskuteczniejsza wśród rybniczanek. Na uwagę zasługuje również liczba oddanych rzutów za trzy przez Koehn. Rybniczanka próbowała trafić zza linii 6.75 aż 18 razy. Cztery z rzutów trafiły do kosza.
Teraz przed rybnicką ekipą bardzo ważny okres. Podopieczne Orczyka zagrają kolejno z Lesznem, Poznaniem i Brzegiem. Kibice liczą, że po tych spotkaniach rybniczanki opuszczą ostatnie miejsce w ligowej tabeli. Wcześniej, bo już 24 listopada, w środę Utex zmierzy się w ramach rozgrywek o puchar Polski z CCC. Początek meczu o 18.00.
Utex ROW Rybnik – Lotos Gdynia 47:89 (14:22, 9:25, 15:22, 9:20)
Utex: Harris 17, Koehn 14, Brown 9, McLean 2, Semmler 2, Miszkiel 2, Rozwadowska 1, Suknarowska 0, Głocka 0, Przekop 0.
Lotos: Babkina 16, Bjelica 14, Jujka 10, Mieloszyńska 10, Wright 10, Irvin 8, Sosnowska 6, Tomiałowicz 6, Kaczmarska 5, Misiuk 4.
Artego Bydgoszcz – Super Pol Tęcza 86:72
INEA AZS Poznań – Energa Toruń 61:92
KSSSE AZS PWSZ – ŁKS Siemens AGD Łódź 83:67
CCC Polkowice – Wisła Can – Pack Kraków 48:50
PTS Lider Pruszków – Odra Brzeg 75:53
1. KSSSE AZS PWSZ 10 19 832–596
2. Wisła Can – Pack Kraków 10 19 740–568
3. PTS Lider Pruszków 10 17 659–663
4. CCC Polkowice 9 16 620–454
5. Lotos Gdynia 10 16 772–643
6. Energa Toruń 10 16 739–653
7. Artego Bydgoszcz 11 16 763–808
8. Widzew Łódź 10 15 641 687
9. Super Pol Tęcza 10 14 651–705
10. INEA AZS Poznań 10 13 658–756
11. Utex Row Rybnik 10 11 594–754
12. ŁKS Siemens AGD Łódź 9 10 558–708
13. Odra Brzeg 9 10 513–745
2. Wisła Can – Pack Kraków 10 19 740–568
3. PTS Lider Pruszków 10 17 659–663
4. CCC Polkowice 9 16 620–454
5. Lotos Gdynia 10 16 772–643
6. Energa Toruń 10 16 739–653
7. Artego Bydgoszcz 11 16 763–808
8. Widzew Łódź 10 15 641 687
9. Super Pol Tęcza 10 14 651–705
10. INEA AZS Poznań 10 13 658–756
11. Utex Row Rybnik 10 11 594–754
12. ŁKS Siemens AGD Łódź 9 10 558–708
13. Odra Brzeg 9 10 513–745
Po meczu powiedzieli
Mirosław Orczyk, trener Utex-u.
Żeby zrozumieć dzisiejszy mecz wystarczy odpowiedzieć sobie na kilka pytań. Z kim graliśmy? Jakie zawodniczki występują na poszczególnych pozycjach? Gdynia to aktualny mistrz Polski, drużyna grająca w eurolidze. My jesteśmy kopciuszkiem tej ligi. Pracujemy cały czas bardzo solidnie. Mamy nadzieję, że to się przełoży na wygrane w kolejnych meczach. Uważam, że dzisiejszy mecz wyglądał tak jak powinien. Drużyna z euroligi powinna być od nas lepsza właśnie o 40 punktów. Oni wygrali mecz obowiązkowy, my dostaliśmy lekcję. Teraz przed nami trzy mecze, w których być może będzie szansa na wygrane.
Żeby zrozumieć dzisiejszy mecz wystarczy odpowiedzieć sobie na kilka pytań. Z kim graliśmy? Jakie zawodniczki występują na poszczególnych pozycjach? Gdynia to aktualny mistrz Polski, drużyna grająca w eurolidze. My jesteśmy kopciuszkiem tej ligi. Pracujemy cały czas bardzo solidnie. Mamy nadzieję, że to się przełoży na wygrane w kolejnych meczach. Uważam, że dzisiejszy mecz wyglądał tak jak powinien. Drużyna z euroligi powinna być od nas lepsza właśnie o 40 punktów. Oni wygrali mecz obowiązkowy, my dostaliśmy lekcję. Teraz przed nami trzy mecze, w których być może będzie szansa na wygrane.
Dariusz Raczyński, trener Lotosu
To był ciężki mecz głównie z powodu bardzo trudnej podróży z meczu euroligowego. Dopiero dziś w nocy dojechaliśmy do hotelu w Krakowie. Zawodniczki położyły się spać o 3 nad ranem. Dlatego obawiałem się tego spotkania. Oglądałem ostatni występ Utex-u, w którym rybniczanki zagrały dobrze, ambitnie. My jeżeli chodzi o skład to mieścimy się w górnych rejonach tabeli w polskiej lidze. Mamy podobne problemy jak trener Orczyk w eurolidze. Tam zespoły są zdecydowanie silniejsze od nas kadrowo. Cieszę się, że dziś mogły zagrać wszystkie zawodniczki i gratuluję im, że utrzymały przez cały mecz dobre tępo gry.
To był ciężki mecz głównie z powodu bardzo trudnej podróży z meczu euroligowego. Dopiero dziś w nocy dojechaliśmy do hotelu w Krakowie. Zawodniczki położyły się spać o 3 nad ranem. Dlatego obawiałem się tego spotkania. Oglądałem ostatni występ Utex-u, w którym rybniczanki zagrały dobrze, ambitnie. My jeżeli chodzi o skład to mieścimy się w górnych rejonach tabeli w polskiej lidze. Mamy podobne problemy jak trener Orczyk w eurolidze. Tam zespoły są zdecydowanie silniejsze od nas kadrowo. Cieszę się, że dziś mogły zagrać wszystkie zawodniczki i gratuluję im, że utrzymały przez cały mecz dobre tępo gry.
Marek Pietras