Kolejny remis rybnickich piłkarzy
PIŁKA NOŻNA – I liga.
Piłkarze Energetyka ROW Rybnik walczyli o kolejne ligowe punkty. Tym razem pojechali na mecz do Stróż, gdzie zmierzyli się z tamtejszym kolejarzem. W tym spotkaniu nie mogli zagrać m.in. Muszalik, Cisse i Kajzer. Dwaj pierwsi pauzowali za kartki, ostatni ma kontuje. Z trybun poczynania swoich podopiecznych musiał oglądać Ryszard Wieczorek, który został ukarany za kwestionowanie decyzji sędziów w poprzednim spotkaniu Energetyka ROW.
Mecz w Stróżach rozpoczął się dla rybniczan koszmarnie. Już w 1. minucie spotkania Sławomir Szary faulował w polu karnym swojego rywala i sędzia podyktował rzut karny. Ten na bramkę zamienił Marcin Stefanik. Od tego momentu ROW próbował odrobić straty. Miał przewagę w posiadaniu piłki, ale niewiele z tego wynikało. Najlepszą okazję do zdobycia bramki miał Krotofil, piłka po jego strzale poszybowała jednak nad poprzeczką.
Po zmianie stron rybniczanom udało się doprowadzić do remisu. Przed polem karnym piłkę wywalczył Gładkowski, wpadł w pole karne i strzelił w długi róg. To druga bramka w drugim kolejnym meczu rybnickiego napastnika. Kolejne minuty to ostra walka w środku pola i po kilka okazji do zdobycia zwycięskiej bramki dla obu ekip. Nikt jednak nie zdołał umieścić piłki w siatce i mecz zakończył się sprawiedliwym remisem.
To dziesiąte takie rozstrzygnięcie rybnickiej drużyny w tym sezonie. Z jednej strony każdy punkt zdobyty na wyjeździe cieszy, z drugiej trudno piąć się w ligowej tabeli bez zwycięstw. Te rybniccy piłkarzy będą mogli odnieść już w najbliższą sobotą, 2 listopada. Wtedy zmierzą się z na własnym stadionie z Puszczą Niepołomice. Początek o godz. 18.00.
Marek Pietras
Po meczu powiedzieli
Marek Gładkowski, zawodnik ROW Rybnik: Mecz wyrównany, ale uważam, że byliśmy stroną przeważającą. Dlatego nie jesteśmy zadowoleni z tego remisu. Mamy ich za duże, chcemy częściej wygrywać. Bo tylko wtedy można zbierać solidnie punkty. Cieszę się, że wskoczyłem do składu. Udowodniłem, że mogę się przydać. Głównie chodzi jednak o zespół. Musimy zacząć wygrywać.
Marcin Grolik, zawodnik ROW Rybnik: Grało się dzisiaj bardzo trudno. Boisko nie było najlepsze. Wiedzieliśmy, że kto pierwszy strzeli bramkę, będzie blisko zwycięstwa. Kolejarz zrobił to w 30 sekundzie. Dobrze, ze udało się wyrównać. Mecz bardzo fizyczny. Dużo walki. Co do karnego, wiadomo, że zawsze będą optował, iż karnego nie było. Ale to nie ja sędziuję.
Sławomir Szary, zawodnik ROW Rybnik: W pierwszej minucie meczy walczyłem w polu karnym z bardzo silnym zawodnikiem gospodarzy. Ten padł jak rażony piorunem. Nie ma co dyskutować, to był mój błąd. Powinienem wybić piłkę. Teraz wiem, że tak należało zrobić. Biorę absolutnie ten wynik na siebie, zabrałem drużynie dwa punkty. Jest mi z tym źle. Robiąc taki błąd w 1. minucie gra się potem bardzo ciężko. Zespół dzisiaj wygrał, ja przegrałem. Wychodzi na remis. Po stracie bramki graliśmy dobrze, wiedzieliśmy jaki to będzie mecz. Udało się wyrównać. Ale mogliśmy mieć trzy punkty. Jak już wcześniej powiedziałem, stratę tych dwóch punktów biorę na siebie.