Kompania Węglowa: związkowcy zerwali rozmowy. Mirosław Taras zdumiony
Zrywając rozmowy związkowcy powołali się na nieustanne zmiany w programie naprawczym oraz podpisanie listu intencyjnego w sprawie sprzedaży kopalń wchodzących w skład Kompanii. Zarząd KW nie zgadza się z tą argumentacją i twierdzi, że robi wszystko, aby ochronić możliwie najwięcej miejsc pracy oraz nie doprowadzić do upadłości spółki.
- Nie można zaklinać rzeczywistości i uciekać od odpowiedzialności za dalszy byt spółki. Presja czasu nieuchronnie powoduje konieczność podejmowania decyzji. Zarząd, w obecnej sytuacji firmy, jest nie tylko zobowiązany do działania, ale i zdeterminowany do podjęcia wszystkich kroków zapobiegających groźbie wszczęcia postępowania upadłościowego. Bierzemy na siebie odpowiedzialność za niedopuszczenie do realizacji tego scenariusza i liczymy na odpowiedzialne postępowanie przedstawicieli strony społecznej w tym procesie. Maksymalna ochrona pracowników i miejsc pracy dla górników powinna być naszym wspólnym celem – mówi Mirosław Taras, prezes Zarządu KW S.A.
Zarząd KW wskazuje, że podstawowe założenia programu naprawczego Kompanii były i pozostają niezmienne, a podpisanie listu intencyjnego dotyczącego nawiązania "ewentualnej współpracy z podmiotem [Węglokoksem - red.], który zagwarantuje miejsca pracy oraz dalsze funkcjonowanie 4 kopalń, jest realizacją nadrzędnych celów jakie stawiają sobie władze spółki", czyli minimalizacji społecznych kosztów procesu restrukturyzacji Kompanii.
Odmiennego zdania są związkowcy, dla których podpisanie listu intencyjnego pomiędzy KW SA i Węglokoksem SA jest niczym innym jak jednostronnym zerwaniem przez zarząd Kompanii rozmów ze stroną społeczną. - Od tej chwili pełną odpowiedzialność za decyzje związane z dalszym funkcjonowaniem spółki ponosi zarząd Kompanii Węglowej SA oraz struktury właścicielskie - podkreślają związkowcy ze sztabu protestacyjno-strajkowego (cytat za wnp.pl).
Na czwartek (18 września) w kopalniach Kompanii Węglowej zapowiadane są masówki. Po nich związkowcy zdecydują co dalej.
Kłopoty Kompanii Węglowej zaczęły się w ubiegłym roku, kiedy to spółka zanotowała prawie 700 mln zł staty (netto). Dla porównania w 2012 roku spółka wypracowała 120 mln zł zysku (netto), a w 2011 - 555 mln zł (netto). Pierwszy kwartał 2014 roku KW S.A. zakończyła ze stratą niemalże 80 mln zł (netto). Źródłem kłopotów spółki jest gwałtowny spadek cen węgla na światowych rynkach (światowa cena węgla za tonę to 200 zł, najlepsza kopalnia KW S.A. wytwarza go za 205 zł, a najgorsza za prawie 380 zł).
Kto jeszcze tymu panu uwierzył że coś naprawi ?jak on przyjechoł na Śląsk yno obejrzeć czy gruby są już do końca pozarzynane , czy już może dołączać do elyt europejskich , a może keroś jeszcze cza dorżnyć, oj górniki ,górniki mocni do roboty tępi w myśleniu ,i co teraz ????? ramsz !!!!!.
prowda, wywalić związki za brama i tak nic daromzajdy nie robiom yno pyskami umia japać, jak dalij bydom sie tak mądrzyć to za chwila wszystki gruby padnom przez tych tłuków, administracja też zredukować przynajmij o połowa na początek, pozbierać kartki itd yno górnikom sie należy jak już, bloknyć import wunglo z rus czy chin ,dużo jest do zrobjynio yno trza chcieć
Zapomniałem dodać >masz rację co do rządzenia ,rządzą pod i dla siebie ......tylko !!!!!!
@bystrzak.....a kto to niby ma zmienić te ustawy jak w tym dzikim kraju każdy który wywinduje się wyżej niż ma to czym się opróżnia,to ustawy raczej robi dla siebie i swojego tego czym się opróżnia,a nas mają wszyscy tacy w tym czym się opróżniają czyli w przedłużonych do dołu plecach ....no i pogodane!!!!!.
Ben50- pierwszy z brzegu.Szacunkowo Rostowski w tej chwili otrzymuje co roku nieco ponad 20 tysięcy funtów. To nam daje sumę około 8,5 tysiąca złotych miesięcznie emerytury z Wielkiej Brytani. Przeszedł na emeryturę w wieku 59 lat, tak o tym wspominam bo to on wyliczył że my mamy pracować do 67. Pisze to na marginesie tego że polskim górnictwem rządzą prawie sami emeryci od nadsztygara po kompanie. Związki to jedno, ale gorsze jest to co piszę, tym ludziom nie zależy na dobru zakładów, tj, kopalniach.
@ Objektywny, najpierw trzeba zmienić ustawę o związkach zawodowych, zmieni się ustawa, ucywilizuje się zarządzanie kopalniami. Na teraz to związki zawodowe rządzą kopalniami.
@ Objektywny - TO "Państwo" ? jest chore toczy go go mafijny "Syf" jak chociażby "układy" ? NFZ z firmami dysponującymi sprzętem rehabilitacyjnym .!!! to jest prawda " Ch..a dupa i kamieni kupa" w którym państwie ministrowie posiadają podwójne obywatelstwo itd itd itd.
@bystrzak ....ty wiesz czego chcesz czy tylko się domyślasz,niech w końcu ktoś zacznie realnie myśleć i rozgoni to towarzystwo związkowe. i zacznie oszczędności od góry czyli od całej tej nadmiernej administracji, związki za bramę,pozabierać węgiel i bony ludziom którzy nie pracują bezpośrednio na węglu (np.kartę nauczyciela mają tylko nauczyciele a nie pracownicy szkoły ) wiec niech kartę górnika otrzymują tylko górnicy, a nie i portier i goniec zatrudniony na kopalni nie mówiąc już o tych co kopalnie znają z opowiadań a węgiel jak w pomieszczeniu zimą jest ciepło,tylko dziecko nie wie że przez układy związków by chronić swoje posadki i nic nierobienie za wysokie wynagrodzenia panowie związkowcy sięgneli do kieszeni emerytów zabierając tonę węgla bo wiadomo co im może zrobić biedny emeryt czy rencista, związki nie są zależne przecież od emerytów to i można brać do woli , może jak zabraknie u emerytów to po próbujecie z górnikami .Kochani rządzący pokazali że tak można, i nic się nie dzieje waloryzacja choć niska- emeryt nie pali opon i nie manifestuje bo tak działa bezsilność, i złe prawo , zapytam i co pomogło? , emeryci okradzeni z tony węgla ,nie pomogło !,czy następne tony węgla zostaną zabrane emerytom by ratować...... kompaniję .....?????,czy ktoś w końcu zatrzyma ten wilczy apetyt na pieniądze za nic nie robienie ???? dzisiejsze związki to nie związki to jakaś wielka porażka ....obyśmy My emeryci i renciści nie musieli szukać prawa dla nas za granicami naszego chorego i coraz bardziej niesprzyjającego nam państwa ,bo dlaczego tylko nas emerytów wini się i karze za nieuctwo ,partactwo i złe zarządzanie ludzi niekompetentnych nastawionych tylko na szybkie wzbogacanie swoje i swoich bliskich !!!!!!!.
Niech "strona społeczna" się zastanowi, czy dalej chce wyszarpywać pieniądze których nie ma. Lepiej chyba mieć mniej ale mieć, niż postawić na swoim i nie mieć nic.