Czy po remoncie Zamkowej przy Mechaniku zrobiło się niebezpiecznie?
- Na ulicy Zamkowej w Raciborzu zlikwidowano przejście dla pieszych na wysokości Zespołu Szkół Mechanicznych. Uczniowie przechodzą przez jezdnię w miejscu niebezpiecznym. Wydział dróg UM w Raciborzu twierdzi, że droga jest wykonana zgodnie z obowiązującymi przepisami. Czy musimy czekać na wypadek? - pisze Czytelnik.
Wyznaczając przejście dla pieszych należy kierować się przede wszystkim koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa niechronionym uczestnikom ruchu drogowego. Lokalizacja przejścia dla pieszych powinna być poprzedzona ustaleniem źródeł i celów podróży pieszych oraz kierunku ruchu pieszych. W świetle powyższego postanowiliśmy zapytać magistracie, czy planowane jest ustanowienie przejścia dla pieszych w miejscu oczywistym - bezpośrednio przy wejściu głównym do Mechanika. Otrzymana przez nas odpowiedź jest jednoznaczna: takich planów nie ma.
- Wydział Dróg Miejskich informuje, iż na ul. Zamkowej w odległości około 50 m od wyjścia głównego z Zespołu Szkół Mechanicznych znajdują się 2 przejścia dla pieszych pozwalające na przekroczenie jezdni w sposób bezpieczny i zgodny z przepisami ruchu drogowego. Informujemy również, iż wytyczne projektowe zalecają by minimalna odległość pomiędzy przejściami wynosiła co najmniej 100 m - wyjaśniają w urzędzie.
Sytuacja na ul. Zamkowej jest specyficzna. Przejście dla pieszych ze światłami - przy skrzyżowaniu z ulicą Armii Krajowej - jest konieczne (trudno wyobrazić sobie, żeby piesi po tej stronie ulicy, chcąc przejść przez pasy na Zamkowej, obchodzili całe skrzyżowanie), jednakże lokalizacja drugiego przejścia przy wejściu do Zamku Piastowskiego w Raciborzu może budzić wątpliwości. Fakt, zamek odwiedzają tysiące gości, ale ten ruch nie może równać się z codziennym ruchem na zlikwidowanym przejściu przy szkole - co przerwę młodzież przechodzi przez Zamkową jak dawniej, wprost do parku.
Oczywiście, wymienione przejścia dla pieszych są niedaleko, ale to argument wirtualny. Prędzej można byłoby oczekiwać, że do przejścia dla pieszych pofatygują się goście odwiedzający zamek niż młodzież, która po prostu zawsze wybierze dogodniejszą drogę.
Pozostaje mieć nadzieję, że praktyczne podejście weźmie górę zanim dojdzie do spełnienia sygnalizowanych przez Czytelnika obaw.
Jedno mnie zastawia: dlaczego projektant zastosował taki wysoki próg zwalniający uniemożliwiający przejazd niektórych samochodów do H2Ostrog, lodowiska czy Omana? Innej drogi dojazdowej nie ma, pozostaje zostawić samochód na parkingu na przeciwko kościoła.
Czy są pasy, czy ich nie ma. Uczniowie i tak będą przechodzić przed ulicę mimo tego że nie ma pasów. Przecież tam biegnie od razu droga do parku, oraz najkrótsza droga w kierunku dworca autobusowego, PKP oraz ogólnie rzecz mówiąc centrum. Wątpię też, aby wszyscy byli tacy przepisowi i nadrabiali drogi (+-80) metrów do świateł i później w kierunku mostu. . .