Godów bez straży miejskiej
Już wkrótce strażnicy miejscy z Wodzisławia Śl. przestaną obsługiwać gminę Godów. Dalsza współpraca nie jest możliwa, bo brakuje funkcjonariuszy.
Wieloletnia współpraca dobiega końca. Wodzisław zamierza rozwiązać porozumienie z gminą Godów dotyczące funkcjonowania wspólnej straży miejskiej. Takie porozumienie zostało zawarte w 2009 r. Ponieważ gmina Godów nie ma własnej straży miejskiej, to funkcjonariusze z Wodzisławia przyjeżdżali na teren gminy i pełnili tam służbę - ostatnio było to łącznie 76 godzin pracy w miesiącu. - To pół etatu - mówi komendant Straży Miejskiej w Wodzisławiu Śl. Beata Drzeniek.
Na miejscu strażnicy albo wypełniali zadania zlecone przez gminę (np. sprawdzali czy nieczystości są odprowadzane zgodnie z przepisami), albo reagowali na zgłoszenia mieszkańców (np. o podejrzeniu, że ktoś pali śmieci czy o błąkających się psach).
Dalsza współpraca nie jest jednak możliwa, bo w wodzisławskiej straży miejskiej brakuje chętnych do pracy. A co za tym idzie - coraz trudniej wypełniać warunki porozumienia z gminą Godów. Dla Wodzisławia priorytetem jest zapewnienie stałego patrolu na terenie miasta. - Mając na uwadze aktualny stan zatrudnienia w straży miejskiej brak jest możliwości pełnej realizacji ustawowych zadań zarówno na terenie Wodzisławia, jak i gminy Godów - przyznaje pani komendant.
Ad vocem: dzisiaj poważanie "munduru"? Należy spojrzeć w internet, tam jest wiele "nagrań" związanych z "poszanowaniem munduru". Czy urzędnik nie może pracować w "newralgicznym okresie"(smogowym) w godzinach popołudniowych? Dzwoniąc na nr kontaktowy świadczącej usługi na rzecz Gminy Godów Straży Miejskiej (jeżeli ktokolwiek odebrał telefon), niejednokrotnie mieszkaniec, w szczególności od piątku popołudnia do poniedziałku rana był odsyłany do innych służb, a powodem był brak odpowiedniej ilości patroli. Tu należy spojrzeć w szczegóły zapisu umowy, pomiędzy reprezentującym Gminę wójtem, a przedstawicielami UM W-aw Śl? Chętnie poznamy taki dokument. Co wg forumowicza jest "skomstwem"?
Co ty piszesz? Jaki urzędnik?
Straż to straż,mundur i większa powaga niż jakiś urzędnik,który zresztą pracuje do 15.
Największy syf z kopciuchów jest wieczorem,wtedy powinny być kontrole,kary i jeszcze raz kary!!!
Powinni teraz pozamykać „twórców” tych dzieł sztuki w garażu,tych kopciuchów bez jakichkolwiek norm.
Kiedy wreszcie te zacofane ludzie zrozumieją,że trują SIEBIE!!!
Węgiel to dzisiaj straszny OBCIACH i nawet kilka mercedesow na placu tego nie zmieni.
Węgiel to dzisiaj szczyt głupoty,skomstwa i zacofania.
Wójt w wywiadzie zapomniał dodać, że taka "usługa" Straży Miejskiej kosztowała podatników ok. 70 tyś. zł. rocznie. Obecnie kontrole można przeprowadzać w "inteligentny" sposób. Zbiory danych, którymi wójt i jego administracja dysponuje, pozwalają na weryfikację "smogowego" obywatela. Przeszkolenie w tym zakresie kilku urzędników to zapewne koszt dużo mniejszy, ponieważ uprawnienia będą obowiązywały przez najbliższe lata. Poza tym dostępność baz danych, powoduje, że urzędnik z za biurka może dokonać właściwych sprawdzeń. Twierdzenie, że Straż zabezpieczała "imprezy" gminne, owszem to fakt, lecz oprócz tego był zatrudniany "sztab" firm ochroniarskich. Straż Miejska nam (czyli Gminie) pomagała?, czy świadczyła usługę (niezrozumiałe stwierdzenie wójta)? Sama myśl wyrażona prze wójta o podpisaniu umowy ze Strażą Miejską Jastrzębia, świadczy o braku racjonalnego spojrzenia na całość problemu.
Porażka dokładnie, szambo do ogródka i co tam jeszcze hanys potrafi wymyśleć
Godów najbardziej "smogotwórcza" wioska pozbawiona straży miejskiej?
Brawo,tera będzie hulaj dusza piekła ni ma dawaj tatko te paździeże będziem palić co wlezie
Pracowników wysyłajcie, szczególnie w niedzielę i święta, a potem w tygodniu będą wybierać nadgodziny ;)
Dodatki za pracę w uciążliwych warunkach i pisemna zgoda Ministra na wejście na posesję ;)
Orły sokoły ;)