Piotr Lisiecki dał koncert w RCK
- Zawsze mam ogromną tremę przed występem, ale mam nadzieję, że coraz mniej to widać - powiedział tuż przed występem w Raciborskim Centrum Kultury Piotr Lisiecki.
W jego muzyce wyczuwa się zarówno prostotę przekazu, jak i bogactwo uczuć jakie w nią wkłada. Piotr Lisiecki znany z programu "Mam talent" wystąpił z zespołem w Raciborskim Centrum Kultury z okazji Święta Animatora Kultury.
Lisiecki zagrał zarówno utwory dobrze znane, jak również te z debiutanckiej płyty pt. "Rules Changed Up", a także zupełnie nowe, jeszcze "gorące" kawałki.
- Muzyka była we mnie od zawsze. Od najmłodszych lat przygrywałem sobie na gitarze, z czasem doszły klawisze. W wieku 11 lat zacząłem komponować utwory na fortepian. Pierwszy, jakikolwiek kontakt ze śpiewaniem pojawił się u mnie pod koniec gimnazjum. Na jednej z lekcji muzyki było "przymusowe" śpiewanie na ocenę, więc nie miałem wyjścia i wydobyłem z siebie pierwsze dźwięki. Okazało się, że jakoś mi to idzie i sprawia mi niesamowitą frajdę - opowiada wokalista.
Z koleżanką Asią Klejnow grywał w trójmiejskich pubach i klubach. Nagrali płytę demo. Potem był udział w popularnym programie "Mam talent", do dalszego etapu przeszedł już jednak sam Piotr i zdobył serca zarówno jury, jak i publiczności. - Wcześniej nie myślalem o sobie jako o muzyku, dziś nie widzę dla siebie innej drogi niż muzyka - dodaje.
Emocjonalność artysty na scenie jest absolutnie wyjątkowa. Czy ten wrażliwy chłopak odnajdzie się na muzycznym rynku? - Na pewno będzie to trudne. Okrutny czasem rynek nie jest łatwy dla nieśmiałych wrażliwców. Nie jestem gwiazdą i mam nadzieję, że nigdy nie będę. Zwyczajnie chcę tylko żyć z muzyki - mówi artysta.
Jako osoba Piotr sprawia wrażenie trochę nieśmiałego, lecz na scenie to prawdziwy artysta z krwi i kości.
(RCK)